do początku mapa serwisu kontakt  
 Pl  |  En 


























Historia » Historia 1260-2015

 

Przybyliśmy tu, z dalekich stron, z zachodu, sprowadzeni przez zakonników z Kamieńca. Osiedliliśmy się wzdłuż strumienia. Miejscowość nazwaliśmy Jansbach od imienia przywódcy naszej grupy Jana. Niektórzy mówią, że byliśmy tu już za czasów Bolesława Chrobrego, który w 1006r. wybudował gród Bardo. Jak było naprawdę tego nikt nie pamięta.

 

 

Pierwsza wzmianka o nas pojawiła się w dokumentach z 1260 r. przyznających dziesięcinę klasztorowi z Kamieńca. Kolejna wzmianka pochodzi z Kamienieckiej Księgi Zmarłych i dotyczy tragicznych wydarzeń: „Roku Pańskiego 1332… zszedł z gór sam diabeł, co gospodę i dwie chałupy z ogniem puścił, a życia ośmiu ludzi pozbawił…” Czy to naprawdę był diabeł? Janowiec był własnością księcia Bolka II Ziębickiego, który w 1391 r. dokonał zastawu na rzecz Heinricha i Dietricha von Rachenau. Ci zaś w 1394 r. sprzedali wieś klasztorowi cystersów. Z pewnością zajmowaliśmy się rolnictwem, karczowaliśmy las, by powiększyć areał pól uprawnych, łowiliśmy ryby. Polowanie nie było nam obce. Do wyboru mieliśmy dwa kościoły w Laskówce i Przyłęku, który stał się naszym kościołem parafialnym. Od dawna nasza okolica cieszyła się zainteresowaniem poszukiwaczy rud metali i innych surowców mineralnych. W 1534 r. Merten Luschke odkrył między Janowcem i Przyłękiem rudę ałunu. Książę Ziębicki Karol II nadał mu prawo do eksploatacji ałunu i innych znalezionych rud w Janowcu. Kolejnymi właścicielami byli Hans Oberbach i Niklas Redinger - mieszczanin z Wrocławia. W tym czasie nad brzegiem Nysy Kłodzkiej były wydrążone dwie sztolnie: Hermannloch i Gottliebe Gabe. Redinger uzyskał od cesarza Ferdynanda I Habsburga (męża Anny Jagiellonki) nadanie górnicze, wolność poszukiwań górniczych, został zwolniony z opłat celnych i zapłaty dziesięciny przez 10 lat. Prace były prowadzone z dużym powodzeniem, jednak z  nieznanych powodów w pewnym momencie  zaczęły być blokowane przez sołtysa Janowca i klasztor w Kamieńcu. Czy powodem były sprawy finansowe, czy niemoralne zachowanie gwarków? Może przypadek wyjaśni tę tajemnicę.
 
Kopalnia przestała działać w 1560 r. ponosząc duże straty finansowe. Nie był to koniec działalności górniczej na naszym terenie, bo w 1597 r. mówiono o nas jako o bogatym miejscu, w którym powadzono wydobycie pirytu, saletry i ałunu. W latach 1617 - 1619 - w miejscu gdzie ponad 200 lat wcześniej ludzie zaciekawieni szlochaniem zastali matkę Bożą siedzącą na kamieniu i płaczącą nad nieszczęściami, jakie miały spaść na ziemię śląską - wybudowano Kaplicę Górską. A zaczynały się czasy niespokojne. Wojna trzydziestoletnia (1618 - 1648) niesie spustoszenie i zarazę. Przyłęk  w tym czasie zostaje całkowicie zniszczony, a 700 mieszkańców umiera na zarazę. Jakie my ponieśliśmy straty, nie wiemy. Może z racji swojego położenia, na uboczu, w lasach, były one niewielkie. Był to jednak okres upadku większości kopalń na Dolnym Śląsku i w Hrabstwie Kłodzkim. Po stu latach od tych wydarzeń, w 1747 r. mamy 5 zamożnych i 29 drobnych gospodarzy i bezrolnych. Tak więc budynków i chałupek musiało być co najmniej 34. Był młyn wodny (obecnie nr 10), kuźnia, (dziś nr 17), gospoda (nr 19). W 1772 r. niedaleko kuźni odnaleziono żyłę pirytu. Mając nadzieję na bogate okruszcowanie rudami metali wybudowano pod drogą i budynkiem gospody 120 m sztolni z siedmiometrowym szybem transportowym kopalnię Gottliche Gluck. Przedsięwzięcie okazało się nieopłacalne. Kopalnia zawiesiła działalność.
 
W 1782 r. mamy 162 mieszkańców. Jest owczarnia, prawdopodobnie wynik działalności Cystersów, którzy w swoich majątkach szerzyli wiedzę rolniczą. W 1810 r. dobra klasztorne, w tym Janowiec zostały upaństwowione. W 1812 r. zakupiła je Królowa Niderlandzka Fryderyka Luiza Wilhelmina, siostra króla Prus. W 1818 r. wzdłuż drogi - ścieżki od dawna uczęszczanej, prowadzącej do Kaplicy Górskiej wybudowano stacje Drogi Krzyżowej. W tym czasie Kaplica Górska administracyjnie przynależała do Janowca. Tędy przechodziły polskie pielgrzymki. Po wybudowaniu stacji trasę tę nazwano Polską Drogą Krzyżową. W 1838 r. dobra kamienieckie wraz z Janowcem przeszły drogą sukcesji w ręce królowej Marianny Orańskiej, która co najmniej raz, niesiona w lektyce przemierzyła Polską Drogę Krzyżową. Na pewnym odcinku drogę przegradzało ścięte drzewo. Za brak troski o drożność trasy leśniczy, na polecenie księżnej, został usunięty ze stanowiska. W 1840 r. w naszej wsi zamieszkuje 340 osób i zaczyna działać katolicka szkoła podstawowa. Jest 4 handlarzy. Sądząc po ilości mieszkańców nastąpił wyraźny rozwój wsi, prawdopodobnie związany z działalnością gospodarczą Marianny Orańskiej.
 
 
Rok 1910, maleje ilość mieszkańców, jest już tylko 203. W roku 1933 będzie nas już tylko 195. Na początku wieku, na pograniczu Dzbanowa i Janowca działa kopalnia gliny, pracująca na rzecz cegielni w Przyłęku. Jest jaz na Nysie Kłodzkiej. Przed wybuchem II wojny światowej mieliśmy jedno duże gospodarstwo w zabudowie czworokątnej (obecnie nr 1-3). Pozostali mieszkańcy to byli drobni gospodarze i z małymi działeczkami, którzy pracowali w lesie, w fabryce papieru, betoniarni. Nastał straszny okres wojny. Niektórzy mieszkańcy zostali powołani do Wermachtu. Wyjechali na front i już nigdy nie wrócili. W 1945 r. Johnsbach przechodzi we władanie państwa polskiego. Otrzymuje nazwę Strumieniec, a następnie Janowiec. W 1948 r. ostatni mieszkańcy narodowości niemieckiej opuszczają Janowiec. Pozostają tylko Polacy. W 1950 r. jest nas 178 osób. Przybyliśmy ze wschodu, z okolic Kielc, Przemyśla, Podhala, ze Lwowa. Różne drogi nas tu przywiodły. Zaczęliśmy od nowa tworzyć historię tego miejsca. Nie było łatwo, ale byliśmy pełni nadziei. Mimo że przybyliśmy z różnych miejsc, zaczęliśmy tworzyć zwartą wspólnotę, w której każdy potrafił sobie pomagać i potrafił razem świętować.
 

 

Nowością dla większości z nas była elektryczność w domach. Część z nas prowadziła gospodarstwa rolne, inna część miała małe działki. Pracowaliśmy w fabryce papieru, betoniarni (przeróbka magnezytu), w lesie. Wszędzie byliśmy potrzebni. Do fabryki papieru, na dworzec kolejowy w Przyłęku najkrótsza droga prowadziła przez rzekę. Do przeprawy służyła łódź i lina przeciągnięta nad rzeką. W każdym obejściu pełno było zwierząt i drobiu. Tętniło życie, pracowaliśmy od rana do wieczora. Bawiliśmy się najpierw w byłej gospodzie, potem w „belwederku”. W końcu świetlica znalazła sobie miejsce w budynku po zamkniętej szkole i trwała tam do czasu wybudowania, przy udziale funduszy unijnych, w 2010 r., nowego budynku.

 

 

 

Do 1972 r. działała szkoła podstawowa, czteroklasowa z klasami łączonymi. Przez lat piętnaście uczyła w niej pani Smolska - nauczycielka, którą uczniowie wspominali z ogromnym szacunkiem i sympatią. Pani Smolskiej jest poświęcona tablica pamiątkowa. Gdzie robiliśmy zakupy? Pierwszy sklep był w domu p. Władysława Gacka (nr 21). Towar był dowożony wozem konnym. Kolejnym miejscem ze sklepem był dom państwa Malarskich (nr 15). Z czasem Gminna Spółdzielnia postawiła drewniany kiosk, który służył do czasu wybudowania pawilonu handlowego (nr 7a). Przemiany gospodarcze spowodowały sprzedaż pawilonu w ręce prywatne - i odtąd przestał funkcjonować jako sklep. W 1967 r. przez Janowiec przeszła fala powodziowa. Jasionowiec, zwykle niewielki spokojny strumień, w wyniku ulewnych deszczy zamienił się w rzekę siejącą zniszczenie. Zniszczył mostki i drogę. Po tym wydarzeniu w 1971 r. wykonano regulację strumienia. W latach 1979-1980 została przeprowadzona komasacja gruntów, co znacznie ułatwiło prace rolnicze. Pierwsza w gminie droga asfaltowa - transportu rolnego była wybudowana w Janowcu w 1984 r. Jest to droga biegnąca od transformatora w kierunku Dzbanowa. Było to bardzo ważne, gdyż droga ta była systematycznie niszczona przez opady i stawała się nieprzejezdna.

 

 

Rok 1997 to powódź stulecia. Nocą z 7 na 8 lipca przez naszą gminę, w tym również przez Janowiec - przeszła fala powodziowa. Cofka zniszczyła ujście Jasionowca. Rzeka zabrała drogę wraz z drzewami na odcinku Janowiec - jaz. Zniszczeniu uległa również droga dojazdowa od strony Przyłęku do wsi. W lipcu tego samego roku powstało osuwisko, które należy do największych tego typu zjawisk krajobrazowych w Sudetach. W 2009 roku, w ramach programu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego „Odnowa Wsi Dolnośląskiej” powołaliśmy Grupę Odnowy Wsi. Pozwoliło to nam na wzięcie udziału w programie budowy świetlic i uczestniczenie w różnych programach dostępnych tylko dla Grup Odnowy Wsi. Dzięki temu, na terenie wsi stanęły tablice informacyjne. Dwa miejsca rekreacyjne: Kaminiołom i Park nad Nysą to wynik pracy naszych mieszkańców.
 
 
Od 2013 r. wioska nasza jako pierwsza i jedyna w gminie posiada własną stronę internetową - www.janowiec.org.pl . W latach 2012 - 2014 były prowadzone, przez grupę pasjonatów pod kierunkiem p. Michała Stysza, prace terenowe -poszukiwawcze, których celem było rozpoznanie i zinwentaryzowanie pozostałości dawnych wyrobisk górniczych na terenie Janowca. Wynik tych działań wywołał zainteresowanie nami i staliśmy się znani w kręgach naukowców i pasjonatów. W 2014 r. siłami pracowników interwencyjnych został, zatrudnionych przez Gminę Bardo, został w znacznej części odbudowany mur oporowy przy świetlicy. Niestety, od lat następuje powolna degradacja starych powojennych budynków na terenie naszej wsi. Od 1945 r. do dziś zniknęło 13 budynków w tym największy - leśniczówka, a wybudowano tylko 3. Jednak jesteśmy optymistami i mimo dotykającej nas emigracji młodych, mamy nadzieję, że nasz Janowiec będzie wioską piękną, czerpiącą zyski z turystyki. Dzięki tablicom informacyjnym mamy przygotowane trasy do zwiedzania z questami, trasę z legendami w tle, oraz umieszczone na terenie wsi skrytki geocachingu. Tak więc zapraszamy do odwiedzenia naszej wioski! Naprawdę warto!