do początku mapa serwisu kontakt  
 Pl  |  En 


























Historia » Śladami dawnego górnictwa

 

 

Odkrycie i inwentaryzacja pozostałości dawnego górnictwa w Janowcu koło Barda 

 

Michał Stysz – mgr. inż. geolog górniczy, pracuje jako fotograf, kamerzysta. Zajmuje się badaniem historii górnictwa na Dolnym Śląsku i dokumentacją starych wyrobisk górniczych. Poszukuje archiwalnych map i dokumentów. Jego badania obejmują przede wszystkim teren Gór Sowich i Ziemię Kłodzką.             

 

 

Janowiec ( dawniej Johnsbach) jest niewielką wsią u podnóża wschodniego grzbietu Gór Bardzkich. Miejscowość nie była do tej pory w literaturze dotyczącej historii górnictwa nigdzie wzmiankowana, a jak wykazały badania posiada bardzo bogate tradycje górnicze, sięgające XV wieku. W Janowcu poszukiwano: złota, srebra, ołowiu, miedzi, pirytu, rtęci, saletry, witriolu, ale najistotniejsze dla tego miejsca było poszukiwanie i wydobywanie ałunu. Do 2012 r. w okolicy wsi było słabo znane tylko jedno wyrobisko (sztolnia), uważane przez miejscową ludność za schron przeciwlotniczy z okresu II wojny światowej. Wstępne badanie wyrobiska przeprowadzone przez autora opracowania, przeprowadzone w tym właśnie roku, ujawniło, że w rzeczywistości wspomniany schron, to relikt dawnego, XVI wiecznego górnictwa. Odkrycie to zapoczątkowało kompleksowe badania archiwalne i terenowe tego obszaru.

 

 

 

Janowiec powstał w średniowieczu, na obszarze przesieki śląskiej, na skraju obszaru należącego do klasztoru w Kamieńcu Ząbkowickim. W 1369 r teren graniczny pomiędzy Janowcem i Przyłękiem objęło nadanie na poszukiwanie rud metali i innych surowców mineralnych. Prawo to przysługiwało rycerzom Heinrichowi Schaff i Nikolausowi Zeisberg. W 1534 r. Karol I, książę ziębicki nadał prawo do wydobycia odkrytego wcześniej w Janowcu ałunu, Mertenowi Luschke. Jednocześnie wyraził zgodę na wybudowanie warzelni ałunu w okolicy kopalni, którą prowadzić miał Franz Winkler. Z późniejszych dokumentów wynika, że założona kopalnia prowadziła wydobycie a warzelnia (huta ałunu) prawdopodobnie została wybudowana. W połowie XVI w. właścicielem kopalni był Caspar Merten. W 1559 r. sprzedał ją wrocławskiemu mieszczaninowi Niklasowi Rüdingerowi (lub Redingerowi) za 250 talarów. W tym czasie w Janowcu były już wydrążone dwie sztolnie, leżące około 50 m jedna od drugiej. Jedna funkcjonowała jako kopalnia ałunu, w drugiej wydobywano rudę ołowiu i witriol. Obie były pod administracyjnym zarządem kopalni w Złotym Stoku. Nie wiadomo czy obydwa wyrobiska formalnie stanowiły jedną kopalnię, czy miały odrębnych właścicieli. Zdaniem autorów opracowania, była to jedna kopalnia, gdyż we wszystkich archiwalnych dokumentach wzmiankuje się tylko o „kopalni w Janowcu”. Prawdopodobnie też pierwotnie w obydwu sztolniach wydobywano ałun. Redinger po zakupie kopalni powołał gwarectwo, jednocześnie starał się na dworze cesarskim o wydanie przywileju dotyczącego wydobycia ałunu i witriolu. Wyrobiska Janowca stały się przedmiotem badań cesarskiej komisji górniczej, która wydała dla gwarectwa pozytywną opinię. Redinger uzyskał nadanie górnicze, zwolniony został z opłat celnych i zapłaty dziesięciny przez okres 10 lat. Kopalnia rozpoczęła prace górnicze, które prowadzone były z dużym powodzeniem, natomiast Redinger prowadził negocjacje dotyczące uzyskania dodatkowego przywileju od cesarza na monopol wydobycia ałunu na obszarze Śląska, Moraw i Austrii. Cesarz nie wyraził zgody na monopol argumentując, że „gdy inne kopalnie są zamykane, nie będzie dawać monopolu na nowe”. Redinger uzyskał jednak potwierdzenie poprzednich przywilejów i zapewnienie uzyskania wszelkiej pomocy od władz Księstwa Ziębickiego. Prace górnicze w kopalni trwały prawie dwa lata. Kierował nimi mistrz górniczy Kacper Kirschner, nadzór administracyjny sprawował złotostocki gwarek Hans Obersbach. W tym czasie wydobyto 31,5 cetnara rudy ałunu. W 1560 r. prace w kopalni zaczęły być blokowane przez sołtysa z Janowca i klasztor w Kamieńcu Ząbkowickim, do którego należały grunty przy kopalni. Hans Obersbach wraz z innymi gwarkami zmuszony był w tej sprawie interweniować za pośrednictwem zarządcy książęcego Nikella Spissa u księcia ziębickiego. Prawdopodobnie książę nie odniósł się do sprawy pozytywnie gdyż prace w kopalni ustały i gwarectwo poniosło znaczne straty finansowe. Redinger nie wypłacił nawet zaległych pieniędzy mistrzowi górniczemu Kirschnerowi, o co później długo trwały spory pomiędzy gwarkami. Po zamknięciu kopalni w Janowcu, co ostatecznie nastąpiło w 1561 r. wydobycie ałunu zostało przeniesione do Długopola Zdroju, gdzie w latach 1563-1568 czynna była kopalnia Gabe Gottes. Okolice Janowca są wzmiankowane, w 1597 r. jako bogate miejsce gdzie prowadzono wydobycie pirytu, saletry i ałunu. Prawdopodobnie uruchomiono wtedy ponownie wcześniejsze wyrobiska a kopalnia nosiła nazwę Gőttliche Gabe. Jedna ze sztolni dawnej kopalni w tradycji ludowej zachowała się pod nazwą Hermannloch lub Herloch. W 1775 r. poszukiwania górnicze prowadził w niej mistrz górniczy Hermann ze Złotego Stoku. Znalazł w niej tylko piryt i żadnego wydobycia w niej nie prowadzono. Sztolnia ta leżąca nad brzegiem Nysy Kłodzkiej była znana miejscowej ludności do pierwszej połowy XX w., ale nie była przedmiotem żadnych, profesjonalnych badań. Nie była również kojarzona z dawną kopalnią ałunu w Janowcu. W czasie II wojny światowej udostępniono początkowe wyrobiska sztolni jako schron przeciwlotniczy dla zakładów papierniczych znajdujących się po drugiej stronie rzeki. Do sztolni prowadził wtedy drewniany pomost, istniejący jeszcze po wojnie.

 

 

Wspomniany wcześnie Hermann, w 1772 r. bardziej intensywne poszukiwania górnicze kontynuował w centralnej części Janowca. W wąwozie potoku poniżej karczmy odnalazł żyłę pirytu, jednak mając nadzieję na jej bogate okruszcowanie rudami metali w głębi górotworu zgłosił nadanie na wydobycie złota i srebra. Założono kopalnię Gőttliche Glück i rozpoczęto sprzedaż kuksów. Kopalnia zyskała duży rozgłos propagandowy. Do zakupu udziałów namawiał Urząd Górniczy jak i urzędnicy królewscy. Jednocześnie prowadzono prace górnicze, którym końcowym efektem było powstanie 120 m sztolni wraz z 7 m szybem transportowym przy karczmie w Janowcu. Planowano założenie huty w pobliżu sztolni. Niestety złota i srebra nie znaleziono, kopalnia przyniosła straty i ostatecznie w 1777 r. została zamknięta. Wcześniej, w 1775 r. mierniczy Schiefer sporządził plan wyrobisk kopalni, który zachował się w zbiorach Archiwum Państwowego w Katowicach. W 1798 r. w nieznanym bliżej miejscu w Janowcu, kupiec Schiller prowadził poszukiwania rtęci i witriolu. Poszukiwania kontynuował senator Heintze, jednak Urząd Górniczy odmówił zgody na ich kontynuowanie. Janowiec jest wzmiankowany licznie w XVIII-XIX -wiecznej literaturze geologicznej, jako miejsce występowania rud złota, srebra, miedzi, rtęci, oraz pirytu i witriolu.

 

 

Prace terenowe w Janowcu przeprowadzono w latach 2011-2014 przy bardzo intensywnym zaangażowaniu miejscowej ludności. Początkowo zinwentaryzowano sztolnię leżącą nad brzegiem Nysy Kłodzkiej, będącą w czasie wojny schronem przeciwlotniczym, zwanej dawniej Hermannloch. Sztolnię udokumentowano początkowo na długości 47 m. Wyrobisko to zostało wydrążone w litej skale, którą stanowią dolnokarbońskie łupki. Ujawniono w nim liczne ślady ręcznej pracy górników, wykute wnęki na kaganki górnicze, brak śladów używania materiałów wybuchowych i charakterystyczny, trapezowy przekrój poprzeczny chodnika. Odpowiada to XVI wiecznej technice górniczej i zgadza się z ustaleniami archiwalnymi dotyczącymi tego miejsca. Jednocześnie w sztolni odnaleziono pozostałości po ławkach z okresu kiedy wyrobisko funkcjonowało jako schron. Stwierdzono, że sztolnia okresowo, podczas powodzi była zalewana wodą. W 2013 r. autorowi (Michał Stysz) udało się udrożnić przejście do dalszej części wyrobisk. Udokumentowano dalsze 67 m chodnika, który w większości jest całkowicie zniszczony. Istnieje podejrzenie, że sztolnia na tym odcinku mogła być wysadzona. Inwentaryzacja nowo odkrytych części wyrobiska była bardzo trudna ze względu na niewielką ilość tlenu w powietrzu jak i ciągłe niebezpieczeństwo zawału. Udokumentowano dwa zachowane przodki górnicze, 15 m chodników o niezniszczonym przekroju i dwie żyły pirytu. Nie odnaleziono próbek do badań dendrochronologicznych. Stwierdzono, że wyrobisko w całości zostało wykonane XVI w. techniką górniczą. Ten fragment wyrobiska sztolni został ponownie zasypany, ze względu na niebezpieczeństwo dla osób postronnych, które coraz częściej zwiedzają sztolnię.

 

 

W tym samym roku na brzegu Nysy Kłodzkiej, w odległości 50 m od sztolni Hermannloch, odkryto pozostałości kolejnej sztolni. W podciętym przez wodę zboczu góry odnaleziono resztki obudowy górniczej. Niedługo potem, po kolejnym obrywie zbocza, udało się przedostać do wnętrza wyrobiska. Udokumentowano sztolnię na długości 13 mb, gdzie do dalszych części wyrobiska drogę przegradza rozległy zawał. Początkowy fragment zawału został spenetrowany przy pomocy kamery i stwierdzono że brak realnych możliwości aby przedostać się do dalszej części wyrobiska. Na podstawie wielkości wypływu wody zza zawału, stwierdzono, że sztolnia może liczyć jeszcze, co najmniej kilkadziesiąt metrów. Na całej długości zinwentaryzowanego fragmentu sztolni zachowała się obudowa górnicza, która początkowo była w dobrym stanie. Niestety wraz z dostępem powietrza ulega ona coraz bardziej zniszczeniu. Z belek obudowy i luźno leżącej w spągu deski pobrano 7 prób do badań dendrochronologicznych w postaci krążków. Analizę dendrochronologiczną przeprowadziła dr hab. inż. Elżbieta Szychowska-Krąpiec w Laboratorium Dendrochronologicznym Wydz. Geologii, Geofizyki i Ochrony Środowiska AGH w Krakowie. Fragmenty drewna reprezentowały wyłącznie gatunki iglaste: Sosnę zwyczajną (Pinus sylvestris) – 2 próby, Jodłę pospolitą (Abies alba) – 4 próby i Świerk pospolity (Picea abies)- 1 próba.

 

 

Sukcesem zakończyło się datowanie 6 prób. Najstarsze fragmenty drewna pochodzą ze świerka ściętego w początkach XV wieku, terminus post quem 1411 AD i jodły ściętej pod koniec I połowy XV w.  1449 AD. Młodsze XVI-wieczne drewno pozyskano z: sosen ściętych w drugiej połowie tego wieku – po 1559 AD i jodeł : 1591 AD oraz (po 1584 AD). Najmłodszy element reprezentuje drewno  sosny ściętej w I połowie XVIII w. – po 1712 AD. Wykonane badania dendrochronologiczne pokazują dość szeroki przedział czasu z jakiego pochodzi drewno w sztolni Janowiec: od I połowy XV w. do początków XVIII w.

 

 

Na podstawie badań archiwalnych, terenowych i dendrochronologicznych stwierdzono że obydwie sztolnie wydrążone w skałach, przy brzegu Nysy Kłodzkiej, są pozostałościami XVI w. kopalni w Janowcu. Pierwsza badana sztolnia (Hermannloch) jest wyrobiskiem gdzie w XVI w. wydobywano rudy ołowiu, druga sztolnia jest dawną kopalnią ałunu (Göttliche Gabe). Z badań dendrochronologicznych wynika że wyrobisko to było już czynne w XV w, natomiast zasypaniu uległo prawdopodobnie w I poł. XVIII w. Istniejąca w XVI w. warzelnia ałunu znajdowała się prawdopodobnie po drugiej stronie rzeki, już poza terenem Janowca. Urobek z kopalni był transportowany łodziami lub pomostem.

 

Odkrycie dawnej XVI-wiecznej kopalni, zmobilizowało mieszkańców Janowca do dalszych poszukiwań, czego efektem było odkrycie kolejnego wyrobiska. W zboczu góry, na południe od wsi odnaleziono niewielką 6 metrową sztolnię, bez śladów mineralizacji. Wyrobisko to może być śladem poszukiwań rtęci i witriolu z 1798 r.

 

 

Inwentaryzację wyrobisk Janowca zakończono zlokalizowaniem zasypanego wlotu sztolni kopalni Göttliche Glück z 1772 r, zaznaczonej na planie Schiefera z 1775r. Zlokalizowano również budynek dawnej karczmy, pod fundamentami której, sztolnię wydrążono. Obecnie znajduje się tam sklep spożywczy. Pomimo nacisków lokalnej społeczności dotyczących kontynuowania prac inwentaryzacyjnych w Janowcu, zrezygnowano z udrożnienia wlotu sztolni ze względu na zagrożenie wywołania lokalnej powodzi wypływającą wodą z wyrobiska, jak i naruszenia fundamentów pobliskich domów.

 

 

Odkrycie i udokumentowanie śladów dawnego górnictwa Janowca stanowi kolejny etap w poznaniu słabo udokumentowanej historii górnictwa rejonu Gór Bardzkich. Przyczyniło się też do rozbudzenia wśród mieszkańców Janowca chęci poznania historii własnej miejscowości, jak też stanowi jeden z elementów promocji gminy Bardo. 

 

 

 

Michał Stysz
Badacz historii górnictwa

 

 

 

BARDO – MIASTO Z GÓRNICZĄ PRZESZŁOŚCIĄ

 

 

Badania historii górnictwa rud metali na obszarze Sudetów skupiają się przeważnie na reliktach dawnej działalności górniczej przynależnych do większych i znanych ośrodków górniczych. Przykładem takich ośrodków dawnego górnictwa jest Złoty Stok i Srebrna Góra. Jednak tereny leżące pomiędzy nimi były również obszarem poszukiwań rud metali, obszarem, na którym zdarza się natrafić na zapomniane szyby i sztolnie. Jednym z takich miejsc jest Bardo.

 

 

W 1346 r. Bolko II książę świdnicki nadaje przywilej Janowi z Barda (Hans von Warte) obejmujący prawo wydobycia rud złota, srebra, ołowiu i miedzi w obszarze swojego lenna, brak jednak informacji jakiego dokładnie terenu działalność górnicza miała dotyczyć. W 1454 r. zawiązało się gwarectwo, którego jednym z udziałowców był mistrz Mikiss z Barda, jednak prace górnicze dotyczyły tylko Srebrnej Góry.

 

 

 W rejonie Barda, jednym z dopływów Nysy Kłodzkiej jest potok Srebrnik (dawniej Silbergrund). Jego nazwa może się wiązać z dawnymi poszukiwaniami w dolinie potoku rud srebra. Stwierdzono występowanie w jego górnej części śladów górniczych prac poszukiwawczych. W XIX w. był to teren leżący w polu górniczym Esperanza. W XVI w. niedaleko Barda, w Janowcu, funkcjonowała kopalnia ałunu. Miała tam powstać w tym czasie również huta. W 1819 r. radca górniczy, prof. Karl von Raumer opublikował pracę „Das Gebirge Nieder-Schlesiens der Grafschaft Glatz, w której wymienia miejsca występowania rud metali, które dawniej były przedmiotem poszukiwań i eksploatacji. W rejonie Barda są to: Dębowina (szary antymon), Janowiec (piryt) oraz zbocza Góry Bardzkiej zwanej również Kalwaria (piryt).

 W Janowcu i Bardzie prace poszukiwawcze prowadził w 1772 r. dozorca hutniczy Herrmann ze Złotego Stoku. Śladem tych poszukiwań jest prawdopodobnie krótka, 5 m sztolnia poszukiwawcza wydrążona w Górze Bardzkiej, zwana Wilczą Grotą. W Janowcu Hermann odnalazł złoża pirytu, jednak do pruskiego Oberbergamtu przekazał informację że są w tym terenie szanse na odnalezienie złota i srebra. W wyniku tego powstało wtedy w Janowcu gwarectwo pod nazwą Göttliche Glück i podjęto wydobycie pirytu i witriolu. Poszukiwano również obiecanego złota i srebra. Kopalnię zamknięto w 1777 r.

 

 

 W pierwszej połowie XIX w. w Bardzie odnaleziono rudy arsenu. Prawdopodobnie był to arsenopiryt który w rejonie Barda występuje w postaci dużych, ziarnistych agregatów, którego kryształy dochodzą miejscami do 5 mm długości. W lutym 1898 r. na wniosek hrabiego Antona von Magnis do Barda przyjechał mierniczy Wiesner. Dokonał on pomiarów pod planowane w rejonie góry Wartha Berg (Bardzkiej) pole górnicze Esperanza. Projektowane nadanie górnicze miało być oparte o rudy złota, miedzi i arsenu odnalezione wcześniej w rejonie XVI – wiecznego obrywu skalnego. Tam też, ok. 35 m powyżej zakola rzeki. było przygotowane miejsce do oględzin okruszcowania (Fundpunkt) dla zatwierdzających nadanie urzędników Wyższego Urzędu Górniczego. Okazało się że ilość złota i miedzi w rudzie jest niewystarczająca i nadanie górnicze może być tylko zatwierdzone na wydobycie rud arsenu. Wnioskowane pole górnicze Esperanza miało mieć 2188998 m² i zawarte było w granicach Barda i Janowca, ciągnąc się od rzeki ponad 2 km na południe, za górę Rammels Berg (Jodłowa). Jako jeden z punktów oznaczenia granicy pola Esperanza wykorzystano głaz narzutowy zwany Kamieniem Brygidy (Brigittenstein) uważany za XIII – wieczny kamień graniczny posiadłości cystersów. W miejscu wykutego w głazie krzyża oznaczono punkt styczności pola Esperanza z polem Stani V. Autorzy podają w wątpliwość XIII-wieczny rodowód krzyża i uważają, że został on wykonany podczas pomiarów pól górniczych pod koniec XIX w.

 

 

Mierniczy Wiesner w marcu 1898 roku rozpoczął pomiary po północnej stronie Barda. Miały tam powstać dwa graniczące ze sobą pola górnicze należące do hrabianki Anny Deym. Pole Hansi, o powierzchni 2189000m² ciągnęło się wzdłuż drogi na Opolnicę i za górą Herrn Berg (Mężyk), dochodziło ponad 2 km w kierunku NW. Objęło ono swoim zasięgiem grunty Opolnicy, Barda, Przyłęku, Brzeźnicy i Potworowa. Jako miejsce odnalezienia rudy w polu Hansi zgłoszono starą sztolnię przy drodze na Opolnicę (ok. 900 m od mostu w Bardzie) W sztolni wcześniej odnaleziono rudy antymonu, miedzi, ołowiu i piryt. Z polem Hansi od strony Opolnicy graniczyło drugie pole górnicze o nazwie Excelenz II. Wszystkie trzy nadania w Bardzie zostały formalnie zarejestrowane w październiku 1898 r. Jednak tak jak w przypadku pola Esperanza, nadanie górnicze Hansi i Excelenz II zostało zatwierdzone dla wydobycia rudy arsenu. Nic jednak nie wskazuje na to aby przeprowadzono później jakiekolwiek prace górnicze. Wlot starej sztolni przy drodze na Opolnicę został zasypany i miejsce to jest obecnie trudne do zidentyfikowania.

 

 


Michał Stysz
Badacz historii górnictwa